Czy wiecie, że mrówki...

Mrówka jest owadem z rodziny owadów, która należy do rzędu błonkówek, podrzędu trzonówek. Na świecie występuje 12 tysięcy gatunków tych maleńkich, nieznośnych stworzonek, w Polsce zaś jest ich blisko 103 gatunki.

Można przypuszczać, że statystyki powyższe, nie bardzo kogokolwiek interesują, a już z całą pewnością cieszą. Trudno, bowiem znaleźć osobę, która darzyłaby je jakąkolwiek sympatią. Mrówki, mimo jakże zaszczytnego przysłowia- „pracowity jak mrówka”, z całą pewnością nie należą do grona uwielbianych przez nas zwierząt. Zdecydowana większość z nas traktuje te stworzenia jako szkodniki, z którymi bardzo ciężko wygrać toczony, niekiedy przez długie lata bój.

Niektórych zapewne zdziwi, że oprócz samych problemów, jakie przysparzają te owady, istnieje grupa ludzi, która cieszy się z ich istnienia i wiele im zawdzięcza. O kim mowa? Otóż okazuje się, że obserwacja zachowania spanikowanych mrówek, pomaga architektom w odpowiedni sposób zaprojektować, wyjścia ewakuacyjne nie tylko budynków mieszkalnych, ale także kin, teatrów, czy stadionów- a to już przecież bardzo dużo.

mrówki (1).jpg

Jak powszechnie wiadomo, wszystkie wspomniane wyżej pomieszczenia wymagają przystosowania do, w razie powstałego jakiegoś zagrożenia, jak najszybszej ewakuacji. Jak poinformowali naukowcy, duże znaczenie w planowaniu drogi ewakuacji, ma usytuowanie nie tylko wyjść, ale również przeszkód mieszczących się w budynku- np. kolumn, które z pewnością spowalniają ruch, w dodatku spanikowanego, tym samym, niemyślącego logicznie tłumu. Wiadomym jest, że przeprowadzanie doświadczeń, polegających na podnoszeniu fałszywego alarmu wśród ludzi, oprócz tego że zapewne wiązałoby się z poważnymi konsekwencjami, jest również dalece nieetyczne. W związku z tym, Majid Sarvi z Monash University w Melbourne (Australia) postanowił skorzystać z pomocy właśnie mrówek, będącymi przecież owadami społecznymi. Do swojego doświadczenia naukowcy wykorzystali mrówki argentyńskie. Aby nakłonić owady do ucieczki, przeprowadzający doświadczenie, posłużyli się naturalnym środkiem mającym za zadanie je odstraszyć( citronellą.) Mrówki zareagowały natychmiast. Uciekały błyskawicznie z pomieszczeń, posiadających rozmieszczone w różnorodny sposób wyjścia ewakuacyjne i przeszkody.

glowne3129.jpg

Jak się okazuje, najsprawniejsza ewakuacja przebiegała wtedy, gdy wyjścia znajdowały się w narożnikach, a nie pośrodku ścian - nawet, gdy były częściowo przesłonięte przeszkodami. Te wyjścia , które znajdowały się po środku ścian, były blokowane przez napływ mrówek. Naukowcy, rzecz jasna, nie oparli swoich wniosków, tylko i wyłącznie na zachowaniu mrówek. Ale wybrane z ich pomocą nagrania testowali następnie z użyciem modelu komputerowego, którego zadaniem było symulowanie zachowania mrówek. Okazało się, że czas ewakuacji, właśnie przez te wyjścia w rogu z dużym filarem przed nimi, uległ znacznemu skróceniu, a mianowicie aż 160 sekund.

Być może teraz, znając powyższy fakt, wiedząc, że jednak trochę zawdzięczamy mrówkom, spojrzymy na nie nieco przychylniejszym okiem, gdy pojawią się w zasięgu naszego wzroku D. K.

Stronicowanie:
Lubię
10.0 / 10  (1 ocen)
Komentarze (1)
Skomentuj
2013-07-06 15:38
justiner.xeee pisze:
hehe, mama zawsze mi powtaza, zebym był pracowity jak mrówka ;)
Zgłoś Odpowiedz

Nie masz jeszcze konta?

Załóż je szybko, za darmo


REKLAMA