Bajki Terapeutyczne- co to takiego?

Bajka terapeutyczna jest krótkim opowiadaniem z morałem, przeznaczonym dla dzieci w wieku od 3 do lat 9. Świat w bajkach tych, widziany jest z perspektywy dziecka. Opowiadania na celu mają przezwyciężenie i zmniejszenie w dziecku lęku. Charakterystyczną cechą bajki terapeutycznej jest to, że bohater znajdujący się w trudnej sytuacji przeżywa stany lękowe.

Postaci, które są wprowadzane do bajki mają za zadanie pomóc bohaterowi znaleźć sposoby pokonania trudnych życiowych momentów, a dziecko ma możliwość wspólnie z bohaterem pokonania całej drogi wyjścia z lęku. Bohaterami bajek zazwyczaj są małe zwierzątka, dzieci lub zabawki, z którymi odbiorca może się utożsamiać.

Rozróżniamy trzy rodzaje bajek terapeutycznych:

Bajka relaksacyjna- jej zadanie polega na wyciszeniu, odprężeniu i uspokojeniu dziecka. Buduje świat przeżyć, który oparty jest na zmysłach słuchu (słychać szum drzew lub śpiew ptaków), wzroku (widać górskie krajobrazy lub toń morza) i dotyku (czuć krople deszczu czy ciepło wiatru). Miejsce, w którym rozgrywają się wszystkie zdarzenia jest bezpieczne, bohater natomiast, obserwuje i doświadcza wszystkimi zmysłami. Osoba czytająca lub opowiadająca bajkę powinna być odprężona i używać spokojnego, przyciszonego ciepłego głosu. Uwolni to dziecko od napięć i negatywnych emocji, rozluźni jego mięśnie.

Bajka psychoedukacyjna- polega na przedstawieniu możliwości rozwiązania problemu trapiącego zarówno dziecko jak i bohatera. Tematem przewodnim są emocje, umiejętność ich rozpoznawania i nazywania, a główne postaci to ludzie, zwierzęta oraz przedmioty, które posiadają ludzkie cechy i zmagają się z przeciwnościami, które ostatecznie udaje im się pokonać. Opowiadania o takim charakterze, pomagają w procesie wychowania, z racji tego, iż dotykają spraw codziennych, lub cech, z którymi każde dziecko ma do czynienia, np. lenistwo czy bałaganiarstwo.

Bajka psychoterapeutyczna- jest dłuższa w porównaniu z poprzednimi, fabuła jest rozbudowana. Za zadanie ma obniżyć lęk, dowartościować dziecko i zbudować pozytywne emocje. Oprócz tego, powinna przekazać odpowiednią wiedzę, dotyczącą sytuacji lękowej i, co najważniejsze, wskazać sposoby uporania się z nią. Dziecko, po wysłuchaniu takiego opowiadania, albo je przyjmie, albo odrzuci. Jeśli treść bajki, wzbudzi w dziecku zainteresowanie, będzie to oznaczało, że utożsamia się ono z jej bohaterem. Dzięki naśladownictwu, identyfikacji, przedstawieniu wzorów, znanych dziecku, bajki psychoterapeutyczne mają oddziaływać. Ograniczenie lęku następuje przy kontakcie z bodźcem o średniej sile, który wywołuje lęk, a stopniowe go oswajanie ostatecznie pozwala na jego przezwyciężenie. Warto podkreślić, że właśnie ten rodzaj bajek- psychoterapeutycznych- wytycza nowy kierunek w terapii- zwany psychoterapią.

Bajek terapeutycznych istnieje całe mnóstwo. Można je znaleźć zarówno w księgarniach, bibliotekach, ale również Internecie. A oto przykłady niektórych z nich: "Bajka o pajączku" - odrzucenie dziecka przez grupę "Bajka o mróweczce" - niepowodzenia w nauce "Bajka o wróbelku" - lęk przed szkołą "Bajka o kotku" - lęk przed nieznanym otoczeniem "Amelka" - Choroba w rodzinie oraz wiele, wiele innych.

Dla pełnego wyobrażenia i zrozumienia zagadnienia warto przytoczyć jedną z bajek terapeutycznych: Monika Abraszewska Bajka o odważnej Pszczole Pewnego dnia Michał wyszedł z tatą na podwórko. Tata siedział na ławce i czytał gazetę, a chłopczyk bawił się w piasku. Nagle Michał zobaczył pszczołę i zaczął rozpaczliwie krzyczeć, tata zerwał się, podbiegł do synka. – Ona chce mnie ugryźć! Boję się jej! – krzyczał malec. – Znam pewną historię – powiedział tata. Wziął chłopca za rękę, posadził na kolana i zaczął opowiadać. Dawno, dawno temu małe pasiaste owady ze skrzydełkami były bezbronne, miały skrzydełka, tak jak motyle ale nie posiadały żądeł. Cały czas ciężko pracowały. Latały do kwiatków, zbierały nektar i robiły z nich miód.

Zbiory miały być pożywieniem dla wszystkich pszczółek na długie, zimowe dni. Pracowite pszczoły zbierały miodek, składały go w ulu i ciągle starały się powiększać zapasy, ani chwili nie odpoczywały. W tym czasie ludzie mieszkający niedaleko pszczół odkryli słodką tajemnice owadów i urządzali na pszczele ule złodziejskie napady. Biedne, bezradne pszczoły nie mogły się obronić, ciągle traciły swoje zapasy i nie miały nic do jedzenia na nadchodzącą zimę. Pszczele dzieci płakały z głodu.

Płacz poruszył serce małej, wrażliwej pszczółki imieniem Tina, która postanowiła udać się do Królowej i walczyć w imieniu wszystkich pszczół. Zaproponowała Królowej przygotowanie obrony ula. Jednak Królowa wiedziała, że pszczoły w tej walce są z góry przegrane, bo nie mają broni, która pozwoliłaby im wygrać. Tina była zrozpaczona. – To nie ma żadnego wyjścia?! Musimy się poddać?! – wykrzyknęła. – Jest jedno wyjście.

Daleko stąd, na końcu świata mieszka Królowa Przyrody. Do niej należy się udać i prosić o pomoc, ale ty jesteś malutka, słaba, nie dasz sobie rady, tam nikomu nie udało się dotrzeć. Nie wyruszaj, nie chcę, żeby ciebie spotkał taki sam los! – powiedziała Królowa Pszczół – Ależ królowo, muszę wyruszyć w drogę, inaczej wszyscy zginiemy! – odpowiedziała odważna pszczółka.

Następnego dnia pszczółka wyruszyła w podróż, przemierzała każdego dnia wiele kilometrów, wielu niebezpieczeństw. Odpoczywała tylko przez chwilę, bo wiedziała, że musi zdążyć przed zimą. Po kilku miesiącach ciężkiej podróży dotarła do Królowej Przyrody i poprosiła ją o pomoc.

Dobra Królowa ulitowała się nad pszczółkami i postanowiła dać im czarodziejską różdżkę, po dotknięciu której każda pszczółka otrzymywała żądło do obrony, ale powiedziała Tinie: – Przekaż pszczółkom, że tego żądła będą mogły użyć tylko w obronie i tylko raz.

Po jego użyciu pszczółka straci życie. Wybierzcie ze wszystkich pszczół te, które są odważne, nazwijcie je żołnierzami, niech one bronią ula, gdy inne pszczółki będą pracować. Od tego czasu każda ciężko pracująca pszczółka miała broń, ale pamiętając przestrogę Królowej Przyrody, mogła go użyć tylko w obronie. To pomogło pszczółkom obronić swoje zapasy przed ludźmi...

– Dobrze, że mi opowiedziałeś o Tinie, już się jej nie boję, już teraz wiem, że ona mi nie chce zrobić krzywdy, tylko się broni – powiedział Michał. – Zobacz, ona tam jeszcze jest, nie może wydostać się z piaskownicy, podaj jej patyk – zawołał tata. I chłopiec podał patyk. Pszczółka wspięła się na niego i odfrunęła. – Leć, Tina, do pszczółek i powiedz im, że się już ich nie boję i nie zrobię im krzywdy – wołał chłopiec za odlatującą.

Tak to mały chłopiec zrozumiał, że pszczółka nie jest wrogiem ludzi i nie trzeba się jej bać.

D. K.

Stronicowanie:
Lubię
0.0 / 10  (0 ocen)
Komentarze (0)
Skomentuj

Nie masz jeszcze konta?

Załóż je szybko, za darmo


REKLAMA